Na Adwent 2025 (część 1.)
Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej”. Łukasz 1. 46-48
Ktoś powiedział, że kobieta to fascynująca istota, które zdumiewa od czasów Adama. Ostatnio kobiety uzyskały nowe i znaczące miejsce w społeczeństwie. Jedne przyjęły tradycyjny status kobiety żony i matki, inne również realizują się zawodowo, społecznie, nierzadko są aktywne politycznie.
Bez wątpienia najsłynniejszą kobietą w tradycji judeochrześcijańskiej jest Maria z Nazaretu. Artyści malowali jej portrety według własnej interpretacji, muzycy składali jej hołd poprzez arie i hymny. Poeci, pisarze starali się uchwycić naturę jej duchowości, która sprawiła, że to właśnie ona została wybrana na matkę Mesjasza. To właśnie jej anioł Gabriel przekazał przesłanie Boga. Słyszymy je co roku w Adwencie, podczas Pamiątki Świąt Bożego Narodzenia i wciąż nie przestaje zdumiewać nas to radosne przesłanie.
Bądź pozdrowiona Mario! Pan z tobą. Bóg obdarzył cię szczególną łaską. Oszołomiona i zatrwożona kobieta zastanawiała się, co mogą oznaczać te słowa…
Nie bój się Mario, kontynuował anioł. Bóg okazał ci szczególną łaskę. Wkrótce poczniesz i urodzisz syna, któremu dasz na imię Jezus.
Będzie On wielki i nazwą Go synem Boga. Pan da mu tron Jego przodka Dawida. I będzie wiecznie panował nad Izraelem, a Jego Królestwu nie będzie końca.
Niech się stanie według słowa twego, skromnie powiedziała Maria, patrząc za odchodzącym aniołem. To słowa zupełnego oddania i pokory… Ona, prosta dziewczyna ma zostać matką Mesjasza. Obiecany Zbawiciel, którego zapowiadali prorocy, dzięki niej ma przyjść na świat… Wierzyła, że On kiedyś nadejdzie. Wiedziała, co Bóg uczynił w historii jej narodu, dla całego ludu i poszczególnych osób. Maria znała Boga z zapisu Ksiąg Mojżeszowych, Psalmów i Ksiąg prorockich. W jej sercu był głęboki respekt przed Jego Majestatem. A teraz ma świadomość, że to właśnie ją Bóg obdarza szczególnym błogosławieństwem, wyśpiewuje więc z ogromną pokorą wielbiąc Boga: „Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej.”
Maria była pod wrażeniem tego, co miało się wydarzyć. Ludzie będą uważać ją za szczęśliwą, ale nie z powodu niej samej, nie dla jakichkolwiek jej zasług, lecz dzięki temu, co Święty i Wszechmogący Bóg dokona w niej. Nie czuła się godna tego zaszczytu, nie miała nic innego do zaofiarowania, jak tylko dziękczynienie i modlitwę. Dziecko, które miało przyjść na świat, miało być obiecanym, zapowiedzianym Zbawicielem także dla niej. Bowiem mimo przywileju, jakiego dostąpiła, była świadoma swojej grzeszności i potrzeby dostąpienia zbawienia.
Oczekiwała więc, czekała na wypełnienie się Bożej obietnicy… W jej życiu wypełniał się Adwent, pierwszy Adwent. Bóg i dziś wkracza w naszą codzienność i zwyczajność. Jego najpotężniejsze narzędzia są jednocześnie najprostsze. Czy z pokorą i ufnością na Bożą ingerencją w naszym życiu, odpowiadamy podobnie jak Maria: niech się stanie według Twojej woli Boże? Nie zawsze życie nasze toczy się tak, jakbyśmy tego sobie życzyli. Często trud i znój towarzyszą naszej codzienności.
Być w stanie oczekiwania i żyć obietnicami, jakie Bóg kieruje do nas, to rzeczywistość ludzi wierzących.
Starotestamentowe obietnice, proroctwa wypełniły się. Obiecany ludzkości przez Boga Mesjasz przyszedł na świat.
Na polecenie anioła pasterze pobiegli do Betlejem. Biedni ludzie z ogorzałymi od wiatru twarzami odnaleźli stajnię i Nowonarodzone Dzieciątko. Jako pierwsi powitali Syna Bożego. Maria zaś słuchając ich opowieści o wydarzeniach na polach betlejemskich, nie wyolbrzymiała ich, lecz „zachowywała te słowa i rozważała je w swym sercu.” Te wszystkie wypowiedziane słowa, wydarzenia zamknęła, jak cenny skarb, w swoim sercu. Istnieją bowiem przeżycia zbyt święte, by o nich dyskutować, publicznie analizować. Pozostają one pomiędzy Bogiem a człowiekiem… Obecnie żyjemy w drugim adwencie. Oczekujemy na wypełnienie nowotestamentowej obietnicy zapowiedzianej w Księdze Objawienia Jana: „ Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. ” Nie znamy dokładnej daty Jego drugiego przyjścia i nie starajmy się odgadnąć tego, co Bóg w swej miłości przed nami zasłonił. Ale starajmy się o to, aby znaleźć się w gronie tych, którzy właściwie są przygotowani na Jego nadejście. Czuwajmy więc nad swoimi myślami, kontrolujmy swoje reakcje, wypowiedzi…badajmy motywację, słuszność powziętych decyzji.
Jezus dał nam obietnicę: „Zachowam cię w godzinie próby, która nadejdzie na świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. Kto wytrwa zbawiony będzie.”
Adwent to nie tylko pewien etap w roku kościelnym, to przede wszystkim nasza postawa życiowa i podstawa wiary. Dlatego oczekując na Jego drugie przyjście jako Króla, Pana i Sędziego, zadajmy sobie pytanie: kiedy pojawi się i stanie na górze Oliwnej, czy rozpoznamy w Nim swojego Pana i Zbawiciela?
Tak, przyjdę wkrótce, Amen, przyjdź Panie Jezu.
diakon Urszula Śliwka

