Inspiracje

Na Boże Narodzenie 2025

Łukasz 2.1-21

Stąpając po ziemi Izraelskiej, można odczuć jej wyjątkowość. Miejsca takie jak Betlejem, Jerozolima wielu fascynują, skłaniają do refleksji. Nie trzeba jednak być chrześcijaninem, żeby doświadczyć przejmujących emocji, wizualnych wrażeń, jakie one wywołują. Spotykają się tam bowiem zarówno Żydzi, Muzułmanie, jak i Chrześcijanie wielu wyznań. Miasto Betlejem od ponad dwóch tysięcy lat jest mieszanką wschodnich i zachodnich kultur. Położone jest w zachodniej części Judei, w górach Judzkich, około 10 km na południe od Jerozolimy. Początkowo była to mała osada, a pierwotna jej nazwa brzmiała Efrata. Z biegiem czasu przyjęła nazwę Betlejem, co w języku hebrajskim oznacza Dom chleba. I właśnie to, najmniej znaczące miasto zostało wybrane przez Boga, jako miejsce narodzin Jego Syna, Jezusa. „A ty Betlejem, Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z ciebie mi wyjdzie ten, który będzie władcą Izraela.” prorokował Micheasz. Zgodnie z jego przepowiednią miasto to przyciągało uwagę świata, stając się świadkiem największego paradoksu w historii: ludzkich narodzin Boga. Historię narodzin Jezusa znajdujemy w Ewangelii Mateusza i Łukasza. Obydwie narracje nie są ani kroniką, ani legendą, lecz świadectwem wiary pierwotnego Kościoła, Dobrą Nowiną o Jezusie, w której historia i teologia stają się Wyznaniem Wiary. W niewielkiej odległości od Betlejem znajduje się Pole Pasterzy, gdzie w noc narodzin Zbawiciela czuwali nad swoimi stadami owiec, pasterze. Byli to ludzie prości i ubodzy, w hierarchii społecznej nie zajmowali zbyt wysokiej pozycji.
Mieli jednak serca otwarte na wydarzenia, których byli świadkami.

A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadami swoimi. I anioł pański stanął przy nich, a chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, i ogarnęła ich bojaźń wielka.” tak relacjonuje to wydarzenie Łukasz ewangelista.
A to będzie dla was znakiem: znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.” przekazał anioł.
Narracja ta zostaje przerwana opisem pojawienia się wojsk anielskich i wyśpiewania przez nich hymnu wielbiącego Nowonarodzonego.
Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.

W kolejnej odsłonie pasterze, dotąd bierni świadkowie Bożego działania posłuszni poleceniu anioła podejmują określone decyzje i kroki. Udają się do Betlejem. Istotną rolę w historii pasterzy odgrywa element słuchania i widzenia. To te elementy inspirują ich do podjęcia decyzji i działania. Pasterze najpierw usłyszeli a potem wzbudziło się w nich pragnienie ujrzenia Jezusa.
I spiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.”
Nie wiemy jak długo trwała wizyta pasterzy, ani nie znamy też jej przebiegu. Znamy natomiast zmianę jaka nastąpiła w nich po spotkaniu w stajni.
A ujrzawszy, rozgłosili to, co im powiedziano o tym Dziecięciu.”
Pasterze zatem jako zwiastujący Dobrą Nowinę przekazują to, co im powiedział anioł, czego sami byli świadkami.
Można snuć przypuszczenia, że swój przekaz kierowali w pierwszej kolejności do Marii i Józefa, a wskazują na to słowa: „Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim.” Pasterze w drodze powrotnej na pastwiska opowiadali o ostatnich wydarzeniach wszystkim napotkanym. A głoszone przez nich treści wzbudzały zdumienie, u każdego, kto je usłyszał.

Wracając do swoich obowiązków na polach betlejemskich byli już zupełnie innymi ludźmi. Przeżycia, jakich doświadczyli, stały się początkiem ich nowego życia, życia w światłości Bożego Narodzenia. Pasterze to bohaterowie drugiego planu, ale to właśnie im anioł oznajmił dobrą Nowinę o narodzinach Zbawiciela świata.
Taka była wola Boga Ojca, o której później Jezus w ewangelii Mateusza powie: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę Ojcze, bo tak się tobie upodobało.”
Już od kilku tygodni byliśmy zachęcani do różnego rodzaju aktywności na okoliczność Świąt Bożego Narodzenia. Czy jednak chodzi tylko o zakupy, wyszukane dekoracje, obfitość stołu, nastrój, czy nawet rodzinny i społeczny wymiar? Czy podczas tej krzątaniny nie zgubiliśmy sensu przyjścia na świat Jezusa? Jezus przychodzi do człowieka, staje się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia. Słowo ciałem się stało, aby nas zbawić, aby pojednać nas z Bogiem. Niech czas świętowania narodzin Jezusa będzie dla nas czasem radości, o której mówił anioł: „Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu.”
Niech czas świętowania narodzin Jezusa będzie dla nas czasem uwielbienia Boga: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.”
I wreszcie, niech czas świętowania narodzin Jezusa będzie czasem dzielenia się z najbliższymi Dobrą Nowiną o Jezusie tak, jak to czynili pasterze.

Diakon Urszula Śliwka